Nie czytałem Biblii

19 października 2011, 19:25 · Adverse

Nie czytałem Biblii i powiem Ci, że pierwsze słyszę.

Ale Biblia dla wielu to taki scenariusz życia. Pokazuje im jak mają żyć, a oni się stosują tylko i włącznie do tego.

Nie wspominajmy o starszych osobach, bo to już jest kwestia manipulacji kościoła.

Fanatyków religijnych też pozostawmy, bo przypomina mi się film "Da Vinci Code" i ten fanatyk, który sam się biczował.

Można tak wywnioskować, ale staram się raczej namawiać do wiary niż z nią walczyć, bo czasami ta wiara pomaga.

Kiedyś, gdy byłem wierzący to powiem Ci na swoim przykładzie. Gdy człowiek jest w dołku, nie wie co ma zrobić, ma problemy et cetera, a się pomodli to pomaga ta świadomość, że się modliliśmy i to na prawdę pomaga. Człowiek dostaje takiego natchnienia, że będzie dobrze i da rade, ale czy to interwencja Boga, czy naszej podświadomości to nie wiem, ale żadnej opcji nie wykluczam.

Pozwól, że spytam Ciebie o wiek?

0 △|▽


    Komentarze (11):


    Baldurowy
    19 października 2011, 19:25

    Zawsze myślałem, że to niepraktykujący.

    Ileż nowych informacji dowiaduję się na tym forum. O_o

    @UP:

    A słyszałeś teorię boga jakiego "przyjaciela z dzieciństwa"? Brakuje nam naszego zmyślonego przyjaciela i w bogu widzimy istotę, która kieruje naszym losem. Pomaga nam ona oczywiście, w końcu jesteśmy "przyjaciółmi" i bardzo go prosimy, więc czemu nie?

    Proszę, nie nawracaj ludzi na chrześcijaństwo jeśli sam w to nie wierzysz :C To nie etyczne.

    16 skończone. Nie widzę sensu kłamać. O_o

    0 △|▽


      Adverse
      19 października 2011, 19:49

      No generalnie masz racje.

      No widzisz. Ja 16 kończę w marcu.

      0 △|▽


        sarus
        19 października 2011, 19:58

        Nie ma wierzących nie praktykujących. Nie ma

        0 △|▽


          Adverse
          19 października 2011, 19:59

          Ale "wierzący" nie chodzący do kościoła takim mianem siebie określają.

          0 △|▽


            Sjegvar
            19 października 2011, 20:09

            @But I Love:

            Są.

            Można wierzyć w Boga i nie uznawać jednocześnie niektórych praw chrześcijaństwa.

            Jestem ja sam w kilkunastu procentach agnostykiem religijnym (ale to jeszcze co innego).

            0 △|▽


              Most Popular
              19 października 2011, 20:10

              Wierzcie znam takich co siebie nazywają ateistami, a chodzą do kościoła. Ateiści nie wierzą też w ZABOBONY. Czyli świecenie jajek na Wielkanoc to nie jest tradycja, to jest zabobon. I jak widzę ateistę na święceniu (Jeszcze żegnającego się do Boga) to jako wierzący mówię dumnie "Ateisto! WPADKA!" xD Najczęściej takie zjawisko występuje u studentów. Na studiach Diabełek, w domu Aniołek. Ja ich nazywam ludźmi którzy do końca nie rozumieją swoich poglądów religijnych. Taką wtopę zaliczył m.in. znany aktor Marek Kondrat (były co prawda ateista), nie żyjący już p.Zbigniew Religa. To są ludzie, którzy według mnie nie mają pomysłu na życie. Nie potrafią uznać Boga przy innych, ale przy rodzinie już trzeba!

              *Jeżeli ktoś nie zgodzi się z tym zabobonem święceniem jajek, to chrześcijański zwyczaj tak naprawdę, ale dla ateistów (i chodź może się z tym nie zgodzą) to jest zabobon. ;)

              0 △|▽


                Adverse
                19 października 2011, 20:15

                Nie "wyznawać" kościoła, to nie być katolikiem.

                0 △|▽


                  Most Popular
                  19 października 2011, 20:17

                  Nie "wyznawać" kościoła, to chyba nie uznawać kościoła katolickiego, ale szanować chrześcijaństwo.

                  0 △|▽


                    Szatanek
                    19 października 2011, 20:19

                    istnieje cos takiego jak wierzacy niepraktykujacy. Wierzysz w boga, nie oddajesz mu czci. Proste

                    2 △|▽

                    • Boss Killer (+1)
                    • Old Akhved (+1)

                    Most Popular
                    19 października 2011, 20:22

                    Inaczej, oddajesz mu cześć, ale nie aż tak śmiało. Chodzisz do kościoła w niedzielę (czasami).

                    0 △|▽


                      Adverse
                      19 października 2011, 20:27

                      Chrześcijaństwo to jest religia.

                      To w co my wierzymy to nie ogólne chrześcijaństwo tylko wyznanie.

                      Prawosławie to też chrześcijaństwo.

                      Ciekawostka

                      JP II po tym jak przeżył po postrzale dziękował Matce Bożej za to, że go uratowała. Automatycznie nadał jej boskich mocy, czyli generalnie żył w innej wierze niż nasza narodowa.

                      0 △|▽